Wisła Kraków nie wygrała żadnego z ostatnich jedenastu spotkań w Ekstraklasie. Po raz ostatni trzy punkty zapisała 6 listopada, kiedy to pokonała Zagłębie Lubin. Fatalna passa poskutkowała tym, że niespodziewanie drużyna z wielkimi tradycjami znalazła się blisko dna tabeli i musi walczyć o przetrwanie. Pomóc ma w tym Dariusz Wdowczyk, który w poniedziałek debiutował na ławce trenerskiej "Białej Gwiazdy". Rywalem była Termalica, która w tym sezonie zdołała pokonać m.in. Lecha Poznań i Legię Warszawa.

Wdowczyk postawił na ofensywne zestawienie: w składzie znalazło się miejsce dla dwóch napastników Zdenka Ondraska i Pawła Brożka, a do tego po skrzydłach biegali Rafał Boguski i Patryk Małecki. I to właśnie ten drugi rozpoczął strzelanie - po przytomnym podaniu Rafała Wolskiego trafił do siatki. W 29. minucie było już 0:2, bo bramkę zdobył Paweł Brożek. Termalica odpowiedziała trafieniem Bartłomieja Babiarza. Do przerwy trzy gole - całkiem niezły prognostyk przed drugą odsłoną.

A w drugiej połowie obie drużyny utrzymały tempo. Ba, nawet je podkręcili! W pięć minut padły... trzy bramki. Na trafienie Wolskiego odpowiedział Dawid Sołdecki (z rzutu karnego), lecz chwilę później gola strzelił Boguski. Do końca meczu bramek już nie było. Wisła przerwała złą serię, Wdowczyk wygrał w debiucie, ofensywni piłkarze z bramkami i asystami - chyba nie mogło być lepiej! Piłkarze Termaliki mogą narzekać, że nie otrzymali rzutu karnego - albo i nawet dwóch - ale wyniku już zmienić nie mogą.

 

Termalica Brukt-Bet Nieciecza - Wisła Kraków 2:4 (1:2)

Bramki: Babiarz 40, Sołdecki 51 (rz.k.) - Małecki 6, Brożek 29, Wolski 47, Boguski 53.

Termalica: Pilarz - Pleva, Putiwcew, Sołdecki, Jarecki (36 Biskup [46 Smuczyński]) - Babiarz, Kupczak - Juhar, Misak (86 Bratanovic), Plizga - Kędziora.

Wisła: Miśkiewicz - Jovic, Głowacki, Guzmics, Sadlok - Popovic, Wolski (90 Cywka) - Boguski, Brożek (75 Brlek), Małecki (85 Balashov) - Ondrasek.

Żółte kartki: Babiarz, Misak - Głowacki, Popovic.