Były kierowca Formuły 1, a w ostatnich latach uczestnik rajdowych mistrzostw świata, pojedzie w zespole jako zmiennik Czecha Martina Prokopa. Czesko-polska załoga ma do dyspozycji Mercedesa SLS AMG GT3 o mocy 500 KM, samochód został kupiony przez ekipę MS Sports w listopadzie 2015 roku.

 

Pomysł wspólnego startu padł ze strony Prokopa.

 

"Martin ma bardzo dobry rajdowy zespół, a teraz chce zdobyć doświadczenie na torze. Pomyślałem, czemu mu w tym nie pomóc. Nie startuję od rajdu Monte Carlo, dlatego postanowiłem przyjąć propozycję. Zwłaszcza że znamy się z Martinem od lat" - powiedział w wywiadzie dla jednego z portali wyścigowych Kubica.

 

Tor Mugello ma 5,245 km długości, jest na nim 15 zakrętów i jedna długa prosta.

 

Z powodu ograniczenia głośności silników w porze nocnej wyścig został podzielony na dwa etapy; w piątek potrwa cztery godziny - od 14 do 18, w sobotę osiem - od 9.30 do 17.30.

 

W środę w Toskanii zespół przeprowadzi testy, następnego dnia odbędą się płatne treningi. W piątek rozpocznie się druga runda International Endurance Series. Kubica i Prokop pojadą z numerem 777, w swojej klasie A6 mają 21 rywali. Zgłoszono sześć Mercedesów SLS AMG GT3, natomiast brytyjski Ram Racing wystawia zupełnie nowego Mercedesa - AMG GT3.

 

"Dla całego teamu to będzie pierwsze doświadczenie na torze. Priorytetem jest dla mnie wytłumaczenie Martinowi toru jazdy, punktów hamowania. On przyszedł z rajdów, więc wszystko jest dla niego nowe. Myśleliśmy nawet o zamontowaniu drugiego fotela, żeby razem zaliczyć parę okrążeń" - dodał Kubica.

 

Były kierowca Formuły 1 przyznał, że dotychczas nigdy nie jeździł samochodem GT3.

 

"Tak naprawdę nie wiem, czego oczekiwać. Z pewnością nie jesteśmy pod presją, to wyścig w gronie przyjaciół i tak chcę go potraktować" - wyjaśnił.