Karolina Owczarz: Ceremonia ważenia to zawsze bardzo wyjątkowy moment. Jakie emocje ci teraz towarzyszą?

Roman Szymański: Na pewno dużo emocji. Ceremonia ważenia to taka wstępna walka.

Myślisz, że już wygrałeś?

Pierwszą na pewno. I w sobotę też wygram.

Marian Ziółkowski miał trochę problemów ze zrobieniem wagi, a jak to u ciebie wyglądało?

Moja waga poszła idealnie. Dieta była okay. Końcówka jakaś tam z wody. Wszystko było idealnie.

Zawrzało dzisiaj.

Może troszkę, w sobotę zawrzy bardziej.

Co chcesz zrobić, żeby wygrać?

Przede wszystkim zdominować rywala.

Ty go chyba nie lubisz?

Nie jest moim kumplem i nie będzie, nie?

Rozmowę z Romanem Szymańskim obejrzysz w załączonym materiale wideo.