To był jeden z najbardziej sensacyjnych transferów ostatnich lat, biorąc pod uwagę sytuację, w której doszedł do skutku. Bayern ogłosił przejście zawodnika tuż przed arcyważnym meczem Borussii Dortmund w Lidze Mistrzów z Realem Madryt! To był pamiętny półfinał, kiedy to Robert Lewandowski cztery razy trafił do siatki. Kibice BVB nie zostawili na Goetze suchej nitki i wygwizdali go nawet po efektownej asyście. Może nie wszyscy, ale słychać było niezadowolenie.

Goetze z ulubieńca trybun stał się wrogiem numer jeden. W Bayernie nie potrafił jednak do końca rozwinąć skrzydeł. Pep Guardiola nie znajduje dla niego miejsca w pierwszym składzie, stąd też jego pozycja w reprezentacji jest coraz słabsza. Joachim Loew na razie się tym nie przejmuje i konsekwentnie powołuje go do kadry. Czy jednak w decydującym momencie, kiedy w grę będzie wchodziło dobro mistrzów świata, nie zmieni zdania?

 

Choć Hans-Joachim Watzke, szef klubu BVB, zapewnia, że transfer jest nierealny, to dziennikarze Bilda twierdzą, że Borussia zamierza odzyskać swoją gwiazdę. W przeszłości kilku zawodników tego klubu, którzy odchodzili do teoretycznie lepszych zespołów po jakimś czasie wracali i ponownie błyszczeli, a kibicie pokochali ich na nowo. Czy podobnie może być z Goetze? Jedno jest pewne: jeśli transfer doszedłby do skutku, to ponownie zszokowałby piłkarski świat.