Gospodarze walczyli w tym spotkaniu o piąte zwycięstwo w sezonie, zaś walczący o udział w finale ekstraklasy mistrzowie Polski chcieli odnieść zwycięstwo za trzy punkty. Premierowa odsłona miała wyrównany przebieg jedynie do stanu 5:5. Po pierwszej przerwie technicznej goście odskoczyli rywalom i wypracowali sobie znaczącą przewagę (8:16). W końcówce seta obraz gry nie uległ już zmianie i siatkarze Effectora przegrali 18:25. Początek drugiej partii przebiegał pod dyktando mistrzów Polski; po skutecznym ataku Bartosza Kurka Effector przegrywał 1:5. W dalszej części tej odsłony kielczanie nawiązali walkę, zmniejszyli dystans do dwóch oczek (8:10), ale przed drugą przerwą techniczną podopieczni Andrzeja Kowala znów odskoczyli rywalom (11:16). W końcówce znów nie było wielkich emocji, gospodarze przegrali tym razem 16:25, a seta zakończył przestrzelony atak Mateusza Bieńka.

 

Trzecia partia rozpoczęła się od miażdżącej przewagi siatkarzy Resovii.  Nikołaj Penczew rozbijał rywali zagrywkami i po jego asie serwisowym Effector przegrywał już 0:6.  Po tak mizernym wstępie, kielczanie w dalszej części seta nie byli już w stanie złapać kontaktu punktowego z rywalami, którzy nadal ryzykowali zagrywką (asy serwisowe Bartosza Kurka) i powiększali przewagę. Na drugiej przerwie wynosiła ona już dziesięć oczek,  a później nawet wzrosła. Bartosz Kurek wywalczył piłkę meczową przy stanie 13:24, gospodarze zdołali obronić się w następnej akcji, ale w kolejnej Mateusz Bieniek minimalnie przestrzelił zagrywkę kończąc spotkanie. MVP: Dmytro Paszycki.

 

Effector Kielce - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (18:25, 16:25, 14:25)

 

Effector: Sławomir Jungiewicz, Michał Kędzierski, Igor Vitiuk, Sławomir Stolc, Andreas Takvam, Mateusz Bieniek - Damian Sobczak (libero) oraz Szymon Biniek (libero), Adrian Buchowski, Jędrzej Maćkowiak, Marcin Komenda.

Asseco Resovia: Bartosz Kurek, Olieg Achrem, Dmytro Paszycki, Fabian Drzyzga, Nikołaj Penczew, Russel Holmes - Krzysztof Ignaczak (libero).