Mateusz Borek: Wszystko, co miało zostać powiedziane, zostało powiedziane. Co miało zostać napisane, zostało napisane. Czas na wojnę.

 

Eric Molina: Jestem absolutnie przygotowany do tej walki. Nie mogę się doczekać momentu tego gongu. Chcę już walczyć.

 

Jak sobie układasz ten pojedynek taktycznie w głowie? Co będzie najistotniejsze?

 

Już podczas walki z Deontayem Wilderem pokazałem, że potrafię zarówno atakować, jak i bić z obrony czy kontrować. W każdej chwili jestem gotowy do tego, żeby zranić Adamka. Bez względu na to, czy będzie to prawa, czy lewa ręka. Mogę się dostosować i to będzie moja największa zaleta.

 

Tomasz Adamek trochę zmienił styl swojego boksowania po Witaliju Kliczko. Postawił na boks bardziej bezpieczny dla siebie. Na pewno jedna rzecz w Adamku się nie zmienia. Niezależnie, czy jest zawodnikiem kategorii ciężkiej, czy półciężkiej. Twarda głowa, twardy podbródek. Wszyscy mówią, że Molina może znokautować Adamka, natomiast jego biografia pokazuje coś innego. On przegrał przed czasem tylko z Kliczko, kiedy sędzia zatrzymał walkę.

 

Przede wszystkim uważam, że biję inaczej niż Witalij Kliczko. Biję podobnie mocno, ale posiadam taką ekstra dynamikę. Jego ciosy widać, moich - nie. Jestem przekonany, że na pewno uda mi się mocno trafić Adamka.

 

Cała rozmowa z Erikiem Moliną w załączonym materiale wideo.

 

Jak zamówić dostęp do gali Polsat Boxing Night w PPV?