Legia miała przed meczem aż siedem punktów przewagi, grała u siebie i wszystko wskazywało na to, że na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni odniesie nad Lechem drugie zwycięstwo z rzędu. Losy meczu mogły się rozstrzygnąć już w pierwszej połowie, gdyby nie dyspozycja Aleksandara Prijovicia.

W 14. minucie Szwajcar miał przed sobą już tylko Jasmina Buricia i kawał odkrytej bramki, a jednak uderzył prosto w niego. Lech nie potrafił się odgryźć, choć dużo zamieszania na prawym skrzydle robił Nicki-Bille Nielsen. Niewidoczny był natomiast Nemanja Nikolić.

W 21. minucie Paulus Arajuuri popełnił fatalny błąd - chciał podać do Buricia, ale uderzył piłkę za lekko i w sytuacji sam na sam z poznańskim bramkarzem stanął Prijovać. Wystarczyło lekko podciąć piłkę, albo uderzyć obok niego, ale nie. Szwajcar strzelił dobre dwa metry od lewego słupka.

Trzecią piłkę meczową Prijović zmarnował w 43. minucie, kiedy - tym razem po podaniu Nemanji Nikolicia - znów stanął oko w oko z Bośniakiem. Co prawda, udało mu się nawet przerzucić nad nim piłkę, ale niestety - przerzucił ją także nad bramką.

Gdy już myśleliśmy, że Szwajcar będzie największym antybohaterem meczu, w 62. minucie piłkę na środku boiska stracił Abdul Aziz Tetteh. Przejął ja Michał Pazdan, który błyskawicznym prostopadłym podaniem obsłużył Prijovicia. Napastnik tym razem się nie pomylił i potężnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce.

W 72. minucie najlepszy w składzie Lecha Nielsen trafił jeszcze w słupek, ale ostatecznie wynik utrzymał się do końca. Legia Warszawa umacnia się na czele Ekstraklasy.

 

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:0

Bramka: Prijović 62

 

Legia: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Adam Hloušek - Michaił Aleksandrow (59. Guilherme), Ariel Borysiuk, Michał Pazdan (71. Kasper Hämäläinen), Aleksandar Prijović, Ondrej Duda (51. Michał Kucharczyk) - Nemanja Nikolić

 

Lech: Jasmin Burić - Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Tamás Kádár - Maciej Gajos (82. Kamil Jóźwiak), Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh, Karol Linetty, Darko Jevtić (73. Szymon Pawłowski) - Nicki Bille Nielsen (84. Dawid Kownacki)