Mimo, że Milan ponad 70 procent czasu był przy piłce ostatecznie nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Była drużyna Kamila Wilczka mimo, że momentami była w poważnych tarapatach to udało się jej wywieźć z San Siro punkt, który w walce o utrzymane może okazać się bezcenny.

 

Mimo, że pierwsza część gry nie obfitowała w dogodne okazje strzeleckie to przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Jednak momentami brakowało im kropki nad „i”, żeby otworzyć wynik spotkania. Skuteczność graczy ze stolicy Lombardii pozostawiała wiele do życzenia.

 

Po przerwie obraz gry w zasadzie nie uległ zmianie. To mediolańczycy prowadzili grę, kreowali okazje, ale podobnie jak przed przerwą brakowało wykończenia. Niezłej sytuacji nie wykorzystali m.in. rezerwowy Jose Mauri i Alex.

 

AC Milan - Carpi 0:0