Pod koniec pierwszej połowy w trakcie wyprowadzania groźnej kontry przez zespół Malagi, na boisku w okolicacach ławki rezerwowych Atletico pojawiła się druga piłka. W efekcie arbiter był zmuszony przerwać dobrze zapowiadającą się akcję. W przerwie po konsultacji z Simeone, sędzia musiał odesłać szkoleniowca na trybuny. Zgodnie z regulaminem, jeżeli nie jest możliwe ustalnie kto z drużyny wprowadził drugą piłkę na plac gry, odpowiedzialność ponosi pierwszy trener.

 

Simeone bez dyskusji zajął miejsce na trybunach i po zakonczeniu spotkania nie kontynuował wątku uznając, że sprawa jest wyjaśniona. To jednak nie takie proste. Argentyńskiemu szkoleniowcowi grozi kara 3000 euro grzywny oraz zawieszenia na trzy spotkania ligowe, czyli tyle ile pozostało do zakończenia sezonu. To bardzo smutna perspektywa dla klubu z Madrytu, który ma taką samą ilość punktów jak liderująca Barcelona.