Karolina Kowalkiewicz, po zwycięstwie z Randą Markos, już 8 maja wejdzie do oktagonu UFC po raz drugi. Początkowo jako jej rywalkę wymieniało się m.in. Joanne Calderwood. Ostatecznie Polka zmierzy się z 35-letnią Heather Clark i jest zdecydowaną faworytką tego pojedynku. Podobne zdanie ma Joanna Jędrzejczyk, mistrzyni UFC w kategorii słomkowej.

- Z dobrych źródeł wiem, że Karolina miała się mierzyć z mocniejszymi rywalkami, ale one odrzucały propozycje. Myślę, że Karolina wygra walkę z Heather Clark. Amerykanka jest już dojrzałą osobą i nie trzyma rytmu startowego. Karolina posiada wystarczające umiejętności, żeby ją pokonać - oceniła mistrzyni UFC w kategorii słomkowej.

W czołowej piętnastce kategorii słomkowej UFC już tylko trzy zawodniczki pozostają niepokonane: Jędrzejczyk, Kowalkiewicz oraz Justine Kish, która ma na swoim koncie dopiero pięć walk. Czy ewentualne zwycięstwo byłej mistrzyni KSW przybliży ją do ewentualnej walki o pas UFC?

- Nie mam pojęcia, gdzie zaprowadzi ją ewentualne zwycięstwo. Nie wystarczy wygrywać, ale liczy się również styl walki. Pojedynki również muszą podobać się matchmakerom, włodarzom i przede wszystkim kibicom. Kibicuję Karolinie i życzę jej, aby dostała szansę walki na większej gali - zakończyła Jędrzejczyk.