Numer 29. rankingu ATP był zdecydowanym faworytem do triumfu w Stambule, bo po drugiej stronie siatki miał "żółtodzioba" - debiutującego w finale imprezy ATP 23-letniego Argentyńczyka Diego Schwartzmana. Po wyrównanej pierwszej partii roztrzygniętej na korzyść Dimitrova w tie-breaku, prowadzenie 5:2 w drugiej zapowiadało pewne zwycięstwo Bułgara.

Ten jednak dał się dogonić po niesamowitym zrywie jego rywala, który z nienacka wszedł na wyższy poziom tenisowego rzemiosła. Argentyńczyk odrobił straty i wygrał tie-breaka, po czym w partii numer trzy zapowiadającej wielkie emocje nie pozwolił swojemu rywalowi na ugranie choćby gema.

Wściekły Dimitrov po piłce meczowej rozbił swoje rakiety i opuścił kort słuchając buczenia publiczności. Zwycięzca turnieju wygrał 75 tysięcy dolarów i 250 punktów w rankingu ATP.