Podejście The Citizens do meczu na St. Mary's Stadium było identyczne do tego, zaprezentowanego przez Liverpool. Manuel Pellegrini pozostawił swoje najsilniejsze działa na ławce, żeby te były w pełni sił na rewanżowy pojedynek na Santiago Bernabeu. Ryzyko to może odbić się bolesną czkawką, bowiem goście dostali od Świętych tęgie lanie, a ich awans do przyszłorocznej edycji LM może zawisnąć na włosku.

Solowy koncert rozgrał w niedzielne popołudnie Sadio Mane, wejście na scenę którego zapowiedział w 25. minucie Shane Long. Irlandczyk otworzył wynik rywalizacji swoim dziesiątym golem w sezonie i oddał mikrofon czarnoskóremu pomocnikowi. Mane podwyższył wynik już trzy minuty później, a kolejne gole zdobywał już w drugiej połowie. Hat-tricka udało się skompletować w 68. minucie.

Southampton grał znakomicie i "niską", dwubramkową porażkę goście mogą zawdzięczać Joe Hartowi, który w akrobatyczny sposób bronił równie akrobatyczne strzały Virgila van Dijka czy Dusana Tadicia. Jedyną wyróżniającą się postacią po stronie gości był młody Kelechi Iheanacho, który po raz kolejny udowodnił, że do poziomu Sergio Aguero nie jest mu tak wcale daleko.

Nigeryjczyk najpierw świetnie wykorzystał zamieszanie w szeregach obronnych gospodarzy i głową zaskoczył Fraziera Forstera, zaś rezultat w końcówce ustalił fantastycznym strzałem w długi słupek. To jednak było wszystko, co The Citizens zaprezentowali w Southampton. Bolesna porażka oznacza jedno: przyjdzie im się zaciekle bić o miejsce w czwórce oznaczające awans do Ligi Mistrzów. Za tydzień kluczowy mecz z Arsenalem. 

 

SOUTHAMTPON - MANCHESTER CITY 4:2 (2:1)
Long 25', Mane 28', 57', 68' - Iheanacho 44', 78'

 

Southampton: Fraser Forster; Cuco Martina, Jose Fonte, Virgil van Dijk, Ryan Bertrand; Victor Wanyama, Jordy Clasie (59' Oriol Romeu); Sadio Mane, Steven Davis (73' James Ward-Prowse), Dusan Tadić (87' Jay Rodriguez); Shane Long

Man City: Joe Hart; Pablo Zabaleta, Nicolas Otamendi, Eliaquim Mangala, Aleksandar Kolarov; Samir Nasri, Fernandinho (60' Martin Demichelis), Fabian Delph (64' Jesus Navas), Raheem Sterling; Wilfried Bony, Kelechi Iheanacho

Żółte kartki: Jordy Clasie, Dusan Tadić (Southampton) oraz Fernandinho (Man City)

Sędzia: Andre Marriner