Dla Norwich City był to pojedynek o życie, bo porażka z Manchesterem United niemalże przekreślała jakiekolwiek szanse Kanarków na pozostanie w elicie. Stawka była równie wysoka dla Czerwonych Diabłów, którzy musieli zwyciężyć, aby zbliżyć się na punkt do czwartego miejsca dającego awans do Champions League.

Spotkanie rozgrywane było w kiepskim tempie, bo oba zespoły miały zbyt wiele do stracenia. Po długich okresach piłkarskich szachów jedyną bramkę na Carrow Road zdobył Juan Mata, jednak lwią część roboty przy golu wykonał Wayne Rooney. Anglik oszukał całą linię defensywną gospodarzy i wyłożył piłkę nabiegającemu Hiszpanowi jak na tacy. Mata do siatki z gry trafił po raz pierwszy od 26 września 2015. Dla Rooneya to 95. asysta w historii jego występów na Wyspach - zrównał się tym samym z trzecim pod tym względem Ceskiem Fabregasem.

Manchester United po skromnym zwycięstwie zbliżył się do sąsiadów z City na jeden punkt na dwie kolejki przed końcem. Czwarte, zajmowane przez półfinalistę LM miejsce pozwala wystąpić w eliminacjach do tych rozgrywek i pozostaje jedną z najważniejszych, wciąż nierozwiązanych spraw w ligowej tabeli. Norwich City przed ostatnim spotkaniem w sezonie do bezpiecznego miejsca traci dwa punkty i musi liczyć na wpadki rywali do walki o utrzymanie.


NORWICH CITY - MANCHESTER UNITED 0:1 (0:0)
Mata 67'