To był słodko-kwaśny sezon dla Andrzeja Wrony. Środkowy był co prawda jednym z ważniejszych punktów PGE Skry Bełchatów, jednak zespół ten w końcowym rozrachunku musi podsumować minione rozgrywki jako porażkę. Sensacyjne odpadnięcie "na własne życzenie" z gry o złote medale w PlusLidze i wypuszczenie z rąk szans na pobicie najlepszej drużyny Europy - Zenita Kazań. Wrona wraz z całym zespołem obniżył loty w drugiej części sezonu, co skutkuje pominięciem go w powołaniach do kadry biało-czerwonych.
Stephane dzwonił do mnie i powiedział, że taką podjął decyzję. Oczywiście mam być w gotowości, ponieważ jestem pierwszym rezerwowym, który w razie, gdyby komuś coś się stało - odpukać, bo nikomu tego nie życzę, to mam dojechać.
Siatkarz bełchatowskiego zespołu uda się teraz na krótki urlop.
Przede mną niespodziankowy wyjazd. Nie znam szczegółów, wiem tylko, że wyjeżdżam na tydzień. To moje najbliższe wakacyjne plany. Do 11 czerwca mam wolne, wtedy zaczynają się przygotowania do Ligi Światowej i mam nadzieję - do igrzysk w Rio. Do tej daty jestem w zawieszeniu, a co dalej, zobaczymy.
W ogłoszonym w piątek przez Stephane'a Antigę składzie na Ligę Światową znalazło się trzech siatkarzy PGE Skry: Karol Kłos, Bartosz Bednorz i Andrzej Wrona.