Zverev w pierwszej rundzie pokonał w Rzymie Grigora Dimitrowa, ale już w kolejnym starciu na jego drodze stanął Roger Federer. Szwajcar poradził sobie z młodym Niemcem w dwóch setach, ale to Zverev został bohaterem publiki.

Po jednej z przegranych akcji niemiecki tenisista o mało nie wpadł na jednego z sędziów siedzących przy linii bocznej. Zverev odwzajemnił uśmiech, który przesłał mu zaskoczony arbiter... i zaskoczył go raz jeszcze! Serdecznie przytulił starszego pana, a publiczność na trubunach westchnęła.