Turnieje w Cardiff także odbywają się na stadionie na torze tymczasowym.

 

„Zawody w Warszawie przerosły imprezę w Cardiff o kilka długości. Nie popełnię już błędów, które zdarzały mi się na tego typu nawierzchniach, bo tutaj zebrałem cenne doświadczenie. To był wspaniały wieczór. Zawody były naprawdę emocjonujące. Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa, bo sezon jest bardzo długi” – powiedział Woffinden.

 

Żartował, że wygrał, ponieważ ostatnio nie myślał o żużlu.

 

„Nie wiem, kiedy jest następna runda GP. Im mniej myślę o żużlu tym jestem lepszy na torze” – przyznał Brytyjczyk.

 

Drugie miejsce zajął 45-letni Greg Hancock.

 

„To był jeden z najlepszych tymczasowych torów na jakich miałem okazję się ścigać. Słowa uznania dla organizatorów” – podkreślił Amerykanin.