Seria czterech ligowych zwycięstw z rzędu pozwoliła Zenitowi St. Petersburg przedłużyć nadzieje na obronę mistrzostwa Rosji, jednak zespół Andre Villasa-Boasa potknął się w najgorszym możliwym momencie. Po golach z rzutów karnych Hulka i Aleksandra Samiedowa w hicie z Lokomotiwem Moskwa był remis 1:1, a czas nieubłaganie gonił faworytów.

Potraktowany w niesportowy sposób Hulk wpadł w szał i odepchnął sędziego spotkania, za co powienien ujrzeć żółtą kartkę. To był jednak dopiero początek zamieszania, bowiem w celu wyprowadzenia rywali z równowagi ustawioną do rzutu wolnego piłkę kopnął młody pomocnik gości, Aleksiej Mirańczuk. To zagranie zapoczątkowało awanturę, która wywiązała się na murawie.

20-latek ostatecznie ukarany został drugą żółtą kartką za niesportowe zachowanie, jednak zawodnicy obu drużyn uciekli się do wielu niesportowych zachowań, a nad wszystkim nie był w stanie zapanować sędzia spotkania. Ostatecznie Zenit tylko zremisował z Lokomotiwem i na kolejkę przed końcem traci do CSKA trzy punkty. Zespół ze stolicy ma jednak do rozegrania jeszcze dwa mecze i do wyeliminowania Zenita z wyścigu potrzebuje zaledwie punktu.

Zenit St. Petersburg - Lokomotiw Moskwa 1:1 (1:1)
Hulk k. 10' - Samedov 45+3'