Gollob ma niezwykle bogatą w osiągnięcia karierę - aż sześć razy wraz z reprezentacją sięgał po tytuł najlepszej drużyny na świecie, a w 2010 roku został mistrzem świata. Nic dziwnego, że na Stadionie Narodowym został pożegnany jak król, jak legenda. Nie obyło się bez łez, wzruszenia oraz owacji na stojąco dla odchodzącego mistrza. Doszło też do symbolicznego przekazania pałeczki: Gollob wręczył rękawiczki Bartoszowi Zmarzlikowi - aktualnemu indywidualnemu mistrzowi świata juniorów, namaszczając go na swojego następcę.

To dla mnie trudny dzień. Dziękuję za 25-letnią współpracę. Jestem przekonany, że ta młodzież nie jest tutaj przypadkowo. Teraz reprezentacja będzie w ich rękac” – powiedział Gollob, który przy tej okazji uronił kilka łez ze wzruszenia.
Po tym doszło już do spotkania Polski z Resztą Świata. Rywale wyszli na prowadzenie w drugim biegu i do końca go nie oddali, choć w końcówce było ciekawie. Przed ostatnim starciem biało-czerwoni mieli tylko dwa punkty straty, lecz nawet zwycięstwo Macieja Janowskiego nie dało im wygranej, gdyż Paweł Przedpełski przyjechał na czwartym miejscu.

Polska - Reszta Świata 44:46

Polska: Janowski 14, Zmarzlik 8, Dudek 7, Przedpełski 6, Pawlicki 6, Drabik 3.

Reszta Świata: Łaguta 14, Iversen 9, Kildemand 7, Doyle 6, Vaculik 6, Lindbaeck 4.