Kontrakt Johna Terry'ego z Chelsea FC wygasa wraz z końcem czerwca. Przez wiele tygodnie wydawało się, że legenda "The Blues" nie zostanie na Stamford Bridge, lecz w ostatnich dniach nastąpił mały przełom. Włodarze klubu poinformowali, że piłkarz - w końcu - otrzymał propozycję przedłużenia umowy, w której określona jest "nowa rola" piłkarza oraz spore obniżenie wynagrodzenia - ze 150 000 funtów do 60 000 funtów.

 

- Wszyscy chcemy tego samego, doskonale przecież wiecie, że chcę być w klubie do końca kariery. Za kilka dni dowiecie się wszystkiego - powiedział.

Ten sezon nie był udany dla Chelsea, która ostatecznie zajęła dziesiąte miejsce w lidze oraz nie osiągnęła sukcesu w europejskich i krajowych pucharach. Tym bardziej więc doping kibiców był dla byłych już mistrzów Anglii bardzo cenny.

Dziękuję wszystkim, którzy nas wspierali! Wiem, że zawsze z nami jesteście, nawet w trudnych chwilach. W ostatnich latach mieliśmy wiele wspaniałych momentów, a wy byliście tego częścią. Mogę obiecać, że w następnym sezonie powalczymy o mistrzostwo! - dodał.

Zwrócił się także do młodych zawodników, którzy coraz odważniej pukają do drzwi pierwszej drużyny. - Tammy (Abraham - przyp.red.), Ruben (Loftus-Cheek, przyp.red.), Fikayo (Tomori - przyp.red.), witajcie! Wierzę, że będziecie grać w pierwszym zespole już niedługo!