Marcin Lepa: Przegrany mecz, ale pal licho wynik. Jak się czujecie? Widać było, że jeszcze trochę brakuje, by ta gra w pełni się zazębiała.

Paweł Zatorski: Szkoda, że nie wygraliśmy. Kibice mieliby jakiś powód do radości. Musimy jednak docenić, ze zagraliśmy z silnym rywalem i mam nadzieję, że wyciągniemy z tego meczu wnioski.

Spotkanie trwało aż pięć setów. To dobrze na tym etapie przygotowań?

Hala w Tauron Arenie jest twarda. Wszyscy czujemy ten mecz w plecach. Ale powtórzę: dla nas liczyła się tylko ranga rywala. Może efekt nie był jeszcze taki, jaki byśmy chcieli, ale myślę, że idziemy w dobrą stronę.

W jakim momencie przygotowań jesteście?

Dopiero co skończyliśmy ciężkie treningi w Spale. W dodatku jesteśmy świeżo po rozgrywkach ligowych. Nie ma szans, żeby po takim wysiłku cały czas grać na najwyższym poziomie. Ale forma na pewno przyjdzie. Na Tokio będziemy gotowi.

Całą rozmowę z Pawłem Zatorskim obejrzysz w załączonym materiale wideo.