Kanada z USA grała już w fazie grupowej. Wówczas hokeiści spod znaku Klonowego Liścia wygrali gładko 5:1. Mistrzowie olimpijscy z Vancouver i Soczi w rosyjskim turnieju doznali tylko jednej porażki - z Finlandią 0:4. Dwa dni później w ćwierćfinale nie dali jednak żadnych szans Szwedom, zwyciężając 6:0.

 

Amerykanie natomiast po przeciętnej części zasadniczej turnieju, w 1/4 finału niespodziewanie pokonali po rzutach karnych Czechów 2:1. Reprezentacja USA ma najmłodszy skład ze wszystkich uczestników mistrzostw. W starciu z Czechami ich bohaterem był 18-letni Auston Matthews, na co dzień grający w szwajcarskim ZSC Lions.

 

"Teraz Amerykanie grają znacznie lepiej niż na początku turnieju. To będzie zupełnie inny mecz. Oglądaliśmy trochę ich spotkanie z Czechami i grali w nim naprawdę dobrze. Od początku będziemy musieli być skoncentrowani i wszystko robić jak należy" - powiedział kanadyjski prawoskrzydłowy Brendan Gallagher.

 

Finowie jak na razie spisują się imponująco. Jako jedyni odnieśli komplet zwycięstw. W ośmiu meczach zdobyli łącznie 34 gole, a stracili osiem. W ćwierćfinale nie dali szans Duńczykom, wygrywając 5:1. Choć w ich składzie nie brakuje zawodników z NHL, to przyćmiewa ich Patrik Laine.

 

18-latek z Tappara Tampere w styczniu cieszył się z kolegami z reprezentacji do lat 20 ze złotego medalu mistrzostw świata. Razem ze wspomnianym Amerykaninem Matthewsem był najlepszym strzelcem turnieju. Teraz z siedmioma trafieniami przewodzi klasyfikacji w seniorskiej imprezie.

 

Rosjanie natomiast rozkręcają się z meczu na mecz. Na inaugurację ulegli Czechom 0:3, ale później wygrali wszystkie spotkania. W ćwierćfinale pokonali Niemców 4:1, a jedną z bramek zdobył Aleksander Owieczkin. Najskuteczniejszy zawodnik sezonu 2015/16 w lidze NHL dołączył do reprezentacji, po tym jak jego Washington Capitals odpadli w półfinale Konferencji Wschodniej.

 

Dwa lata temu Rosja grała z Finlandią w finale. Wówczas Sborna zwyciężyła 5:2.