Mateusz Majak: Panie trenerze, który to awans i czy najważniejszy?

 

Marcin Kaczmarek: Chyba szósty. W zasadzi sześć i pół, jak się śmieje moja żona. Jestem dumny. W takich okolicznościach, przy takiej publiczności, w takim stylu... Nic tylko się cieszyć.

 

Budował Pan drużynę od obrony, ale dzisiaj widzieliśmy tego totalne zaprzeczenie. Jak to mówią Hiszpanie, manita na Zawiszy Bydgoszcz.

 

Tak. Było sporo zastrzeżeń, co do stylu. Dzisiaj był i styl, i bramki. Drużyna po prostu na to zasłużyła i dostała dziś nagrodę za swoją ciężką pracę.

 

Co jest bardziej efektowne? Bramki czy salta Arkadiusza Recy?

 

On jest w ogóle bardzo efektowny i efektywny w tym sezonie. Mam nadzieję, że będzie cały czas pracował nad sobą., bo według mnie ma jeszcze rezerwy.

 

W załączonym materiale wideo cała rozmowa z Marcinem Kaczmarkiem.