Przyznał, że spośród rywali oczywiście najwięcej wie o polskim zespole.

 

"Znam wszystkich polskich siatkarzy, niektórzy z nich byli u nas w klubie, jak m.in. Grzegorz Łomacz. Ale też sporo zawodników z innych reprezentacji grało lub gra obecnie w polskich klubach, np. Francuzi i Kanadyjczycy" - dodał.

 

Komentując frekwencję zauważył, że najwięcej kibiców jest na pojedynkach reprezentacji Japonii. Dużo jest również Polaków oraz Irańczyków, a dzieci z japońskich szkół są na meczach innych drużyn.

 

Podkreślił, że praca z kadrą jest dla scoutmana inna od zajęć w klubie.

 

"Różni się intensywnością gier, gdyż gramy praktycznie codziennie, a w klubie są to maksymalnie dwa mecze tygodniowo. Więc czasu na przygotowanie jest mało. Oglądam i analizuję każdy mecz turnieju, potem wszystko jest przekazywane do sztabu i dalej do zawodników na +wideo mityngach+"- wyjaśnił.

 

Szczebak pracował już z Australijczykami podczas wrześniowego Pucharu Świata w Japonii.

 

"Organizacja jest super, taka sama jak na PŚ. Mamy bardzo dobry hotel i widoki też. Jeśli śniadanie jemy na 42 piętrze..." - powiedział.

 

Zarekomendował go do pracy z "Kangurami" ich selekcjoner Roberto Santilli, były szkoleniowiec jastrzębian, który bardzo chwalił współpracownika. Ten "desant" ze Śląska jest liczniejszy, bo asystentem Włocha jest były zawodnik JW Benjamin Hardy.

 

"Australijska federacja zapewnia mi wszystko, od sprzętu po przeloty, etc. Ben i Roberto wspominają bardzo dobrze Polskę i... polskie piwo. Roberto powtarza cały czas, że Polska przyniosła mu szczęście, a Ben w kółko wspomina finał Pucharu Polski w Bydgoszczy" - dodał Szczebak.

 

W 2010 roku jastrzębianie zdobyli puchar po wygranej z Asseco Resovią Rzeszów 3:2. Rozgrywającym zespołu był wtedy obecny kadrowicz Grzegorz Łomacz, grał z nim Hardy, a drużynę prowadził Santilli.

 

Pytany o to, jak będzie się czuł, kiedy w tokijskiej hali zostanie zagrany Mazurek Dąbrowskiego, a on będzie w przeciwnym zespole stwierdził, stara się nie myśleć emocjonalnie.

 

"Takie jest życie scoutmana, podobnie jak trenera. Raz pracujemy dla Polski, raz dla Australii, kiedyś może gdzieś indziej" - zakończył.

 

W tokijskich zawodach grają Polska, Australia, Chiny, Francja, Iran, Japonia, Kanada i Wenezuela. Trzy ekipy i najlepsza z Azji zapewnią sobie udział w sierpniowych zmaganiach w Brazylii. Polacy zagrają z Australią w niedzielę, ostatnim dniu turnieju. Bezpośrednio po kwalifikacjach olimpijskich Szczebaka czekają jeszcze w barwach Australii turnieje Ligi Światowej.

 

Santilli przed objęciem funkcji selekcjonera krótko prowadził MKS Banimex Będzin, z którym zajął 11. miejsce w ekstraklasie w sezonie 2014/15. Kilka lat wcześniej pracował w jastrzębskim klubie.

 

Obecnie od roku trenerem Jastrzębskiego Węgla jest z kolei... Australijczyk Mark Lebedew.

 

Szczebak zajmuje się rozpracowywaniem rywali i analizą gry jastrzębian od 11 lat.