W Lozannie, na Nadzwyczajnym Kongresie tej organizacji, przegłosowano zdecydowaną większością głosów (84 federacje krajowe z 88 uprawnionych) udział profesjonałów w rywalizacji olimpijskiej. Oczywiście na zasadach obowiązujących w zawodach organizowanych przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Olimpijskiego (AIBA). A to oznacza konieczność poddania się programowi WADA (Światowej Agencji Antydopingowej), walk trzyrundowych w innych rękawicach niż te, które obowiązują na ringach zawodowych itd.

 

Ci z zawodowców, którzy zdecydują się walczyć o prawo startu w najbliższych igrzyskach w Rio de Janeiro mieć będą taką szansę w Wenezueli. Turniej WSB/APB rozegrany zostanie tam w dniach 3-8 lipca. Wcześniej planowany był w maju, w Sofii, później mówiono, że tych, którzy mają za sobą starty w World Series of Boxing oraz AIBA pro –boxing zobaczymy w Stambule. Ostatecznie władze AIBA zdecydowały, że o ostatnie 26 olimpijskich paszportów pięściarze boksu olimpijskiego i … zawodowcy walczyć będą w miejscowości Vargas (kilkanaście kilometrów od Caracas).

 

Kogo tam zobaczymy? Za wcześnie jeszcze na nazwiska. Nie sądzę, by na start w olimpijskich kwalifikacjach zdecydowali się wielcy mistrzowie zawodowego boksu. Tych z pasami WBC straszy zresztą dyskwalifikacjami prezydent Mauricio Sulaiman, inni szefowie zawodowych organizacji na razie milczą, ale myślę, że w najbliższym czasie poznamy ich stanowisko.

 

To będą jednak trudne i ryzykowne decyzje, bo średniej klasy zawodowcy wcale nie muszą być faworytami w starciu z najlepszymi „amatorami”. To jest jednak inny boks, pięściarze walczą w innych rękawicach, na innym dystansie, inne są też kryteria oceny walki.

 

Ciekawe też, jak zachowają się władze Polskiego Związku Bokserskiego, gdy chęć startu w ostatnim turnieju kwalifikacyjnym wyrażą nasi zawodowcy. Pamiętajmy też, że wcześniej, bo w drugiej połowie czerwca poznamy nazwiska tych, którzy awansują na igrzyska z międzykontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego w Baku. Do stolicy Azerbejdżanu poleci między innymi Igor Jakubowski, wicemistrz Europy z ubiegłego roku. Jakubowski nie zdobył kwalifikacji w kwietniu, w tureckim Samsun, w Baku spróbuje więc raz jeszcze, ale w jego wadze (91 kg) wywalczy ją tylko zwycięzca. Na pewno nie będzie tam osamotniony, trener Zbigniew Raubo zabierze do Azerbejdżanu jeszcze kilku innych polskich pięściarzy.

 

Ale skład na Wenezuelę może być już zaskakujący.