Muhammad Ali w ciągu swojej kariery 19-krotnie bronił mistrzowskie pasy, przenosząc królewską kategorię na inny poziom. Sławne "Rumble in the Jungle" z Georgem Foremanem, czy "Thrilla in Manila" z Joe Frazierem na zawsze przeszły do historii pięściarstwa. Sport nie był jednak jedyną płaszczyzną, na której poruszał się Ali.

Pięściarz stał się narodowym bohaterem po odrzuceniu propozycji walki w Wietnamie. Przez tą decyzję trafił do aresztu i został zawieszony, stał się jednak również bohaterem dla milionów. Jego wpływ na kulturę USA dostrzegł prezydent Barack Obama:

Ali był największym bokserem w historii. Posiadam parę jego rękawic, którą wzniósł w górę jako 22-latek wrzeszcząc jak lew nad powalonym Sonnym Listonem. Byłem jednocześnie zbyt młody, by w pełni zrozumieć jego historię. Zmiana wiary i imienia wiązały się z poważnymi konsekwencjami, był jednak gotów stawić im czoła.
Pewnego razu zadeklarował: Jestem Ameryką. Jestem jednak częścią, której nie rozpoznacie. Moje imię, nic wam do niego. Moja religia, nic wam do niej. Moje cele, moja własność.
Ali walczył dla nas wszystkich. Stawał ramię w ramię z Martinem Lutherem Kingiem i Nelsonem Mandelą kiedy inni się bali, mówił rzeczy, których inni nie byli w stanie powiedzieć. Jego zwycięstwa i historia pozwoliły Ameryce stać się państwem, jakie dzisiaj znamy.