Grecki AEK poważne zainteresowanie Polakiem wykazuje już od dłuższego czasu. W rundzie wiosennej na jego mecze przylatywał dyrektor sportowy klubu Branko Milovanović. Jak twierdzą w Chorzowie - Serb był Stępińskim po prostu zachwycony.

Zainteresowanie Feyenoordu to już z kolei sprawa bardzo świeża. Holendrzy do walki o napastnika włączyli się dopiero, gdy ten został powołany do kadry na Euro 2016. Warto zaznaczyć, że tak AEK, jak Feyenoord wystąpią w przyszłym sezonie Ligi Europy. Grecy zaczną od III rundy eliminacji, Holendrzy - od fazy grupowej.

W kontekście Stępińskiego przewija się także temat kilku klubów Bundesligi. Na jego wiosennych meczach pojawiali się m.in. skauci 1.FC Koeln, Eintrachtu Frankfurt i Herhy Berlin. Zauważmy, że kontrakt 21-latka z Ruchem wygasa dopiero  z końcem sezonu 2017/18. W Chorzowie liczą na zarobek w granicach nawet 3 milionów euro.

Przypomnijmy, że młody Polak miał już kontakt z niemiecką piłką. Latem 2013 roku zamienił Widzew Łódź na 1.FC Nuernberg, które zapłaciło za niego 120 tysięcy euro. Stępiński nie będzie jednak miło wspominał tamtego pobytu. Nie dane mu było zaskmakować Bundesligi - co prawda grał regularnie, ale... w IV-ligowych rezerwach.

Teraz to już jednak zupełnie inny format zawodnika.