Marcin Feddek: Wrócił i od razu poustawiał grę w środku pola. Pierwsze dwadzieścia minut w twoim wykonaniu było znakomite, bo długo na ciebie czekaliśmy, nie wiedzieliśmy w jakiej jesteś formie, a ty wchodzisz i wszystko wygląda jak w eliminacjach.

Grzegorz Krychowiak: Długi okres bez piłki dobrze mi zrobił. Czuję głód piłki, na pewno pod względem fizycznym nie jestem jeszcze gotowy na 100 %, ale po to był ten mecz, bym mógł wrócić do rytmu meczowego.

Kiedy rozmawiałem z selekcjonerem i lekarzem, to powtarzali, że na ciebie nie naciskali i powtarzali, byś wrócił, kiedy tylko poczujesz głód piłki. Ten głód było widać, bo nie tylko odbierałeś, ale chciałeś też kreować akcje.

To jest wymagane od defensywnych pomocników. To jest tego typu mecz, w którym gra się do pierwszej bramki. Zabrakło nam skuteczności i cierpliwości, ale miejmy nadzieję, że podczas Euro 2016 wszystko zagra jak należy.

Stęskniłeś się za grą?

Jak najbardziej! Na treningach było widać, że wróciła mi chęć do gry po długim sezonie. Na Euro 2016 moja forma wróci, tak samo jak całego zespołu i zaczniemy grać jak w eliminacjach.