Dwukrotny zdobywca tytułu MVP sezonu zasadniczego (2015 i 2016) miał powiedzieć, że ze względu na kłopoty z prawym kolanem potrzebuje latem więcej odpoczynku. Przez uraz tego stawu w meczu numer cztery z Houston Rockets w pierwszej rundzie play off musiał pauzować cztery kolejne spotkania i wrócił na parkiet dopiero 9 maja.

 

Warriors w wielkim finale NBA prowadzą z Cleveland Cavaliers 2-0. Curry nie był jednak w dwóch pierwszych spotkaniach tak jasno błyszczącą gwiazdą obrońców tytułu jak w sezonie zasadniczym, który zespół Steve'a Kerra zakończył z bilansem 73 zwycięstw w 82 spotkaniach, poprawiając wynik Chicago Bulls (72-10) z 1995/96.

 

Curry w sezonie zasadniczym był najlepszym strzelcem - zdobywał średnio 30,1 punktów oraz miał najwięcej przechwytów - 2,14, co spowodowało, że po raz pierwszy w historii wyboru MVP dokonano jednogłośnie.

 

Jest kolejnym wybitnym zawodnikiem, którego zabraknie w Rio. W kwietniu karierę zakończył Kobe Bryant.

 

12-osobowy skład olimpijski legendarny trener Mike Krzyzewski (bilans dekady pracy z reprezentacją to 75 zwycięstw - jedna porażka) ogłosi pod koniec czerwca.

 

17 lipca kadra rozpocznie zgrupowanie w Las Vegas, a pięć dni później zmierzy się towarzysko z Argentyną, mistrzem olimpijskim z 2004 r. z Aten. Turniej w Rio będzie pożegnaniem Krzyzewskiego z reprezentacją, z którą wywalczył m.in. złote medale IO w Pekinie w 2008 r. i Londynie w 2012 r. Nowym szkoleniowcem będzie Gregg Popovich z San Antonio Spurs.