Roman Kołtoń: Jesteśmy we Francji, w przededniu turnieju, o którym chyba rok temu nie marzyłeś...

 

Bartosz Kapustka: Tak, zgadza się. Nie ma co ukrywać, gdyby ktoś rok temu mi powiedział, że mogę się tutaj znaleźć, to nie uwierzyłbym w ani jedno słowo.

 

Jaka jest Twoja pozycja?

 

Lewoskrzydłowy bądź prawoskrzydłowy, środek pola... Tak naprawdę jestem wszechstronnym zawodnikiem. Wiele osób już wcześniej mi to mówiło, że mogę grać na różnych pozycjach. Skrzydło lub środek pola to dwie pozycje, na których będę się później rozwijał.

 

Zapomniałeś o jednej pozycji...

 

Tak, ostatnio wystąpiłem na prawej obronie. Kto wie, jestem otwarty na wszystko. Myślę, że to się wyjaśni w niedalekiej przyszłości i będę mógł sobie wyrabiać spokojnie jakieś automatyzmy na pewnych pozycjach.

 

Rozmawiałem z Adamem Nawałką. On powiedział, że absolutnie świadomie spróbował Cię na prawej obronie, ponieważ ta pozycja uczy odpowiedzialności. Odpowiedzialność w obronie jest szczególnie ważna i to dla Ciebie fajne doświadczenie. Mówił, że Jacek Gmoch próbował go jako libero, chociaż grał w pomocy.

 

Tak. Już wcześniej wiedziałem, że to nie wzięło się znikąd. Pewne schematy w swojej grze muszę powoli łapać. Myślę, że przesunięcie na prawą obronę to było dla mnie duże doświadczenie i cenna lekcja.

 

Jak blisko jesteś podstawowego składu przed meczem z Irlandią Północną?

 

Ciężko powiedzieć. Nie chcę się na tym skupiać. Chcę w stu procentach być zaangażowanym w każdym treningu, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Wiemy, że Kamil Grosicki zmaga się z urazem, ale wszyscy mocno mu kibicujemy. Wierzę, że będzie gotowy na najbliższy mecz.

 

Cała rozmowa z Bartoszem Kapustką w załączonym materiale wideo.