Sebastian Staszewski: Jak ważny dla Niemców będzie mecz z Polską?

 

Thorsten Infland: Myślę, że będzie bardzo ważny. To w końcu drugi mecz na mistrzostwach. Sądzę, że Polska to po nas najsilniejszy zespół grupy C. Niemcy jednak muszą to wygrać.

 

Jaka zareagowałeś na to, że na Euro znów ze sobą zagramy?

 

Rywalizowaliśmy ze sobą także w eliminacjach. To były bardzo wyrównane starcia. Polska ma teraz szansę odgryźć się nam za to zwycięstwo we Frankfurcie. Uważam jednak, że to Niemcy są faworytami.

 

Która reprezentacja Niemiec jest prawdziwa - ta z Warszawy, która z Polską przegrała, czy ta z Frankfurtu, która nas pokonała?

 

Oczywiście, że ta z Frankfurtu. (śmiech) Niemcy pokazali wtedy, że są lepszym zespołem i strzelili więcej goli. To przecież mistrzowie świata i dlatego właśnie uważam ich za faworytów w naszym najbliższym starciu.

 

Czyli prawdziwą reprezentację Niemiec zobaczymy tutaj, we Francji?

 

Tak. Ten okres bezpośrednio po mistrzostwie świata nie był dobry dla reprezentacji Niemiec. Myślę, że tutaj będzie lepiej. Odniesiemy sukces.

 

Niemcy boją się Roberta Lewandowskiego?

 

Tak, mają do niego duży szacunek. Zdobył przecież 30 bramek w Bundeslidze! Zna go dosłownie każdy. Każdy niemiecki obrońca. Bardzo ciężko go upilnować, bo to jeden z najlepszych napastników w Europie. Prawdopodobnie też na świecie. Najważniejsze dla nas, to go zatrzymać.

 

Na koniec... Jaki wynik obstawiasz?

 

Myślę, że mecz będzie bardzo wyrównany, ale Niemcy wygrają 2:1.

 

Całą rozmowę obejrzysz w załączonym materiale wideo.