Pierwsze minuty drugiego spotkania PZPN - Dziennikarze zapowiadały sensacyjny wynik. Druga z drużyn prowadziła bowiem po kilkunastu minutach 3:0, a bardzo niewidoczny był Zbigniew Boniek. Po trzecim golu prezes PZPN postanowił usiąść na ławce rezerwowych i stamtąd dowodził poczynaniami swojej drużyny.

Wskazówki Bońka okazały się bardzo cenne, bo PZPN zaczął gonić wynik. Do przerwy było 1:3, ale już w drugiej połowie zobaczyliśmy koncert w wykonaniu faworytów. Pięć kolejnych bramek sprawiło, że dziennikarze znaleźli się na deskach. Stać ich było jedynie na czwarte trafienie autorstwa... Macieja Żurawskiego.

Skrót drugiego meczu PZPN - Dziennikarze w załączonym materiale wideo.