W koszulce, na której złożył autograf, zagrał w ćwierćfinałowym meczu z Ekwadorem w Copa America (USA wygrały 2:1).

 

Amerykanin obiecał też, że dokona wpłat na specjalnie utworzony fundusz dla rodzin. Zgromadzono już na nim w ciągu niespełna 10 dni 8,6 mln dolarów.

 

Masakry w klubie na Florydzie dokonał w nocy z 11 na 12 czerwca Omar Mateen, obywatel USA afgańskiego pochodzenia. Zabił 49 osób, a kilkadziesiąt ranił, w tym 50 ciężko. Sam zginął zabity przez jednego z policjantów specjalnej jednostki SWAT.

 

Wydarzenia w Orlando to najkrwawsza strzelanina w historii USA, przewyższająca liczbą ofiar masakrę na uczelni Virginia Tech w Wirginii w 2007 roku. Zginęło wówczas ponad 30 osób.