Petrow rozpocznie przygotowania do sezonu w przyszłym tygodniu, kiedy dołączy do przebywających w austriackim ośrodku kolegów. Pomocnik ma szanse wystąpić z drużyną na zapleczu angielskiej ekstraklasy, w rozgrywkach Championship, do których utytułowany klub z Birmingham został wiosną zdegradowany.

 

Problemy zdrowotne Bułgara zaczęły się w 2012 roku, kiedy po jednym z meczów Premiership zasłabł w szatni. Badania wykazały wtedy u niego nowotwór krwi. Po wielomiesięcznej chemioterapii Petrowi udało się zahamować postęp choroby, jednak w maju 2013 roku piłkarz, który ciągle musiał przyjmować obciążające jego organizm leki, zadecydował o zakończeniu kariery.

 

Petrow pozostał jednak związany z klubem, zajmując się m.in. szkoleniem młodzieży. Kibice zespołu również pamiętali o byłym kapitanie drużyny i zawsze w 19. minucie meczu, która odpowiada jego numerowi, klaskali.

 

36-letni pomocnik powrót do zespołu zapowiadał wiosną. "Postanowiłem spróbować znów grać na najwyższym poziomie. Ludzie będą stawiać wiele pytań, będą mieć wątpliwości, ale uważam, że gdy ktoś ciężko pracuje, może wrócić do dobrej dyspozycji. Moja forma zbliża się do tej, w jakiej byłem, gdy musiałem zakończyć karierę. Aston Villa pozostaje moim priorytetem" - powiedział wtedy w rozmowie z brytyjskimi mediami.

 

W czwartek, kiedy jego powrót został oficjalnie potwierdzony, piłkarz podziękował wszystkim za wsparcie, jakie otrzymał.

 

"Dziękuję za wsparcie. Mam nadzieją, że będziecie z naszym zespołem niezależnie od rozwoju mojej sytuacji. Oni was potrzebują bardziej niż kiedykolwiek wcześniej” - napisał na Twitterze

 

Petrow, 105-krotny reprezentant Bułgarii rozegrał w barwach Aston Villi ponad 219 spotkań, zdobywają 12 bramek. Wcześniej występował m.in. w Celitc Glasgow.

 

Obecnie piłkarz zajmuje się też prowadzeniem fundacji swojego imienia ukierunkowanej na problemy osób chorych na białaczkę (The Stiliyan Petrov Foundation).