Zawodnik Romy strzelił gola w końcówce spotkania ze Szwecją i tym samym przypieczętował awans Belgów do dalszej części rozgrywek. - To nałóg, który jest częsty we Francji i we Włoszech, gdzie dużo zawodników pali. Jestem w tej kwestii tolerancyjny. To jego ciało i tak długo jak jego występy na boisku będą pozytywne, nie będzie to dla mnie problemem. – tłumaczy Wilmots. - Na zgrupowaniach zawsze staram się, by dostał pokój z balkonem, dzięki czemu nie ma ryzyka alarmu przeciwpożarowego. Myślę, że jest on jedynym zawodnikiem obecnej kadry Czerwonych Diabłów, który pali.

Gazety belgijskie w ostanim czasie częściej niż o boiskowych dokonaniach Nainggolana rozpisywały się o jego nałogu. - Jeśli zakazałbym mu zapalenia pięciu czy sześciu papierosów dziennie, myślę, że rozniósłby swój pokój. To jego problem jeśli będzie grał do 30 urodzin, zamiast do 35. - powiedział na łamach Sporza.be Wilmots.