Jak informują rumuńskie media, 62-letni Daum jest kandydatem nr 1 prezesa krajowego związku piłki nożnej Razvana Burleanu. Rozmowy w sprawie zatrudnienia trenera trwają od tygodnia.

Rąbka tajemnicy uchylił Burleanu mówiąc, że następcą Anghela Iordanescu, obwinionego za niepowodzenia narodowej jedenastki na Euro 2016 we Francji, będzie szkoleniowiec pochodzący z Niemiec.Środowy "Bild" poinformował, że Daum podpisze dwuletni kontrakt w czwartek.

"Moim marzeniem jest objęcie jakiejś reprezentacji narodowej, z którą awansowałbym do mistrzostw świata lub Europy" - powiedział przed trzema miesiącami w wywiadzie dla agencji DPA Daum.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej, w czasie 30-letniej działalności trenerskiej Daum opiekował się klubami z Austrii, Belgii, Niemiec i Turcji, z którymi wywalczył 10 tytułów mistrzowskich. Pracował m.in. FC Koeln, VfB Stuttgart, Besiktasie Stambuł, Bayerze Leverkusen, Austrii Wiedeń, Fenerbahce Stambuł, Eintrachcie Frankfurt, Club Brugge i Bursasporze.

Po Euro 2000 Daum miał objąć posadę trenera reprezentacji Niemiec, jednak rodzima federacja anulowała nominację z powodu wyjścia na jaw uzależnienia szkoleniowca od narkotyków. W rezultacie posadę dostał Rudi Voeller.