Radość piłkarza po strzeleniu gola przybiera różne formy. Czasem jest to triumfalny rajd bohatera. Innym razem - podziękowania siłom wyższym i/lub trenerom oraz kolegom z drużyny. Bywa że radość zmienia się w rytuał, jak to jest w przypadku np. Cristiano Ronaldo.

Podczas francuskich mistrzostw Europy sporo nowego w tej dziedzinie wnoszą gospodarze turnieju. Zaprezentowali między innymi oddawanie hodłu stopom strzelca bramki czy hiphopowy taniec w wykonaniu Paula Pogby. Jednak najbardziej twórcza jest nowa gwiazda Trójkolowych - Antoine Griezmann. Po każdym golu pozdrawia swoją urodzoną kilka miesięcy temu córeczkę i wykonuje specjalny taniec radości. To on wzbudza największą ciekawość kibiców i dziennikarzy.

Jak sam zawodnik wyjaśnił na konferencji prasowej - to jego zwyczaj jeszcze z rozgrywek ligowych w Hiszpanii. Tymi ruchami naśladuje amerykańskiego rapera - Drake'a z utworu "Hotline Bling".

 

 


Po zwycięskim półfinale z Niemcami, Francuzi postanowili skorzystać także z obcych wzorców. Wspólnie ze swoimi kibicami wykonali pomeczowy rytuał... Islandczyków. Fani Wikingów nawet trochę się wzburzyli. Jednak niedawno okazało się, że sami zaczerpnęli ten zwyczaj od Polaków. Można więc uznać to za naturalny przejaw piłkarskiej globalizacji.