- Kiedy dowiedziałem się o tym, że walka będzie przełożona, byłem bardzo rozczarowany. Czekali na to wszyscy kibice, ale także ja, ponieważ chcę naprawić błędy popełnione w naszym ubiegłorocznym pojedynku. Teraz czekamy na nowy termin, ale jeszcze go nie znamy, co też mnie martwi - zdradził Ukrainiec, który w pierwszym starciu z Brytyjczykiem stracił tytułu mistrza świata WBA, WBO, IBO oraz IBF w królewskiej kategorii wagowej.

- A może ta zmiana terminu walki wynika z czego innego? Być może Fury chce mnie wybić z rytmu? Nie mogę do tego dopuścić. Czekam na rozmowy na temat nowej daty walki i wtedy ustalę optymalny plan przygotowań - zastanawiał się Kliczko, który pragnie odzyskać swe pasy. W listopadowej walce Fury wygrał z nim jednogłośnie na punkty.