30 pozytywnych wyników analiz pochodzi z igrzysk w 2008 roku, a 15 z imprezy w stolicy Wielkiej Brytanii, która miała miejsce cztery lata później. Nazwisk zawodników nie ujawniono, choć zaznaczono, że wywodzą się oni z różnych krajów i dyscyplin.

 

Tym samym liczba złapanych na dopingu sportowców w tych dwóch imprezach wzrosła do 98. MKOl zbadał łącznie 1243 próbki. Podczas pierwszych badań złapano 30 zawodników startujących w Pekinie i 23 uczestników igrzysk w Londynie.

 

Udział w rozpoczynających się 5 sierpnia igrzyskach w Rio de Janeiro sportowców, których przyłapano na dopingu po ponownym sprawdzeniu próbek, jest wykluczony.

 

Jak wyjaśniono w komunikacie MKOl, w ponownym badaniu, przy zastosowanie lepszych, nowocześniejszych metod, skoncentrowano się na próbkach pobranych od medalistów dwóch ostatnich edycji letnich igrzysk. Następne kontrole będą prowadzone w najbliższych tygodniach.

 

To kolejny cios w ruch olimpijski po tym, jak w ostatnich dnia Trybunał Arbitrażowy przy MKOl potwierdził dyskwalifikację dla rosyjskich lekkoatletów, a od wielu miesięcy trwa debata nad wykluczeniem ze startu w igrzyskach w Rio de Janeiro wszystkich rosyjskich zawodników. To efekt skandalu dopingowego, który wykazał liczne wpadki dopingowe i cały system chroniący sportowców przed międzynarodowymi kontrolami. Brały w nim udział nie tylko federacje sportowe, ale także władze krajowe w Rosji i instytucje powołane do walki z dopingiem w kraju naszych wschodnich sąsiadów.

 

Pytanie kiedy zostanie ujawniona lista przyłapanych 45 sportowców i którzy z 23 medalistów są wciąż aktywnymi sportowcami, szykującymi się do startu w Brazylii. Widać plaga dopingowa zatacza coraz szersze koło.