Aleksandra Szutenberg: Myślisz, że coś na igrzyskach może Ciebie jeszcze zaskoczyć?

 

Natalia Partyka: Mam nadzieje, że w Rio nic nas nie zaskoczy, chyba że pozytywnie. Oczywiście, chciałabym bardzo, aby takich pozytywnych niespodzianek było jak najwięcej, ale mam nadzieje, że wszystko będzie przygotowane na bardzo wysokim poziomie oraz, że będziemy mogli spokojnie myśleć i koncentrować się na naszych startach.

 

Taką pozytywną niespodzianką z pewnością byłby medal waszej drużyny. Jak oceniasz na to szanse? W jakiej jesteście formie i o co tam możecie powalczyć?


Nie będę ukrywać, że bardzo chciałybyśmy zdobyć medal. Medal jest naszym marzeniem, to jest nasz cel i jedziemy tam, żeby wygrywać jak najwięcej. Oczywiście, walka o medal będzie niezwykle ciężka. Wiele zależy od losowania, nie da się tego ukryć. Możemy trafić na przeciwniczki, które nam bardziej pasują albo troszeczkę mniej, ale niezależnie od tego kto stanie po drugiej stronie stołu mamy jeden cel: będziemy walczyć i grać tak jak potrafimy najlepiej. Damy z siebie wszystko i zrobimy wszystko, żeby te wyniki były jak najlepsze.


Co Ci się marzy w Rio?


Marzy mi się medal. Każdy medal biorę w ciemno. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić z tym medalem i i chciałabym, aby nasza reprezentacja przywiozła tych medali jak najwięcej.

 

Cała rozmowa z Natalią Partyką w załączonym materiale wideo.