Bliższa zwycięstwa była jednak Stal, która od początku rzuciła się na rywala. Pech jednak chciał, że w 63. minucie czerwoną kartkę ujrzał Sebastian Łętocha. Jedyny napastnik mielczan brutalnie sfaulował Dawida Szufryna i sędzia nie miał wyjścia - musiał usunąć go z boiska.

W rezultacie Sandecja stworzyła sobie pod koniec kilka groźnych sytuacji. Bramkarz Tomasz Liberda do ostatniego gwizdka robił jednak co mógł i to właśnie jemu Stal zawdzięcza ten jakże cenny inauguracyjny punkt.

Już za tydzień mielczanie znów będą mieli szansę na pierwsze po 19 latach zwycięstwo - zmierzą się bowiem w Zabrzu z Górnikiem. Sandecja pojedzie natomiast w gości do Tych, gdzie czekał będzie miejscowy GKS.

Stal Mielec – Sandecja Nowy Sącz 0:0

Sędzia: Wajda (Żywiec). Widzów: 4388.

Stal: Libera – Sulewski, Bierzało, Zalepa, Getinger – Sobczak (84 Kiercz), Marciniec, Żubrowski, Szczepański (61 Radulj), Cholewiak (87 Prejs) – Łętocha.

Sandecja: Radliński – Bartków, Szufryn, Piter-Bućko, Słaby – Dudzic, Kuźma (65 Gałecki), Baran, Trochim (56 Kasprzak), Małkowski – Piszczek (70 Leszczak).

Żółte kartki: Marciniec, Szczepański – Dudzic

Czerwona kartka: Łętocha.