Na maszcie przy wiosce zawiśnie także narodowa flaga. Zresztą tych już teraz nie brakuje. Umieszczone są one na balkonach zawodników z napisem: „Go Poland". Pokazują dokładne miejsce, gdzie reprezentacja mieszka.

 

W wiosce są już przedstawiciele m.in. szermierki, strzelectwa, wioślarstwa, piłki ręcznej, judo, boksu. Wieczorem czasu miejscowego mają przybyć siatkarze plażowi, a dzień później z Belo Horizonte przylecą siatkarze Stephane'a Antigi. Codziennie do wioski będą przyjeżdżać kolejni reprezentanci.

 

Większość ekip jest po pierwszych treningach. Wszyscy chwalą obiekty i z uśmiechem na twarzy sprzątają pokoje, do których zostali zakwaterowani. Nadal bowiem nie wszystkie są gotowe.

 

„Zostawcie mi te przybory, bo pewnie też się przydadzą jak przylecę" - napisała do piłkarzy ręcznych rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk, kiedy zobaczyła na Facebooku, jak z mopami w rękach sprzątają swoje apartamenty.

 

Nikt z biało-czerwonej ekipy nie narzeka. Wszyscy starają się sytuację obrócić w żart i podchodzą do tego z dużym dystansem. Całą energię próbują skupić na czekającej ich rywalizacji sportowej.

 

Na razie idealna jest także pogoda, jednak nie dla... wioślarzy. Wprawdzie jest bardzo ciepło, ale także mocno wieje. Zresztą na tor Lagoa jest dosyć daleko. Droga z wioski olimpijskiej zajmuje prawie półtorej godziny, dlatego zawodnicy często w ogóle nie wracają do apartamentów między treningami. Szukają schronienia w cieniu blisko toru i tam próbują się relaksować przed kolejnymi zajęciami.

 

Piłkarze ręczni mają przed sobą jeszcze trening. W środę wieczorem o godz. 23 czasu warszawskiego rozegrają sparing z Tunezją. To będzie ich ostatni sprawdzian przed turniejem olimpijskim, który rozpoczną w niedzielę meczem z gospodarzami.

 

„To jest bardzo groźna drużyna. Musimy pamiętać o tym, że półtora roku temu z nimi przegraliśmy. Zresztą każdy mecz będzie bardzo ważny i nie można zlekceważyć żadnego rywala. Czy dobrze, że zaczynamy z Brazylią? Na pewno będą im pomagać kibice, ale presję na sobie mają ogromną. Dla nas chyba nie ma znaczenia, z kim zmierzymy się na początek" - powiedział PAP kapitan drużyny Sławomir Szmal.

 

Do Rio de Janeiro przylecieli w poniedziałek, ale nie mieli chwili odpoczynku. Tego samego dnia odbyli już pierwszy trening. Na wtorek zaplanowane mają dwa zajęcia, w tym siłownię. Na razie nie ćwiczą w Arenie Przyszłości, gdzie rozgrywane będą mecze, ponieważ trwają jeszcze ostatnie prace wykończeniowe. Organizatorzy mają czas do soboty, bo tego dnia rozpocznie się turniej kobiet.

 

Igrzyska po raz pierwszy odbędą się w Ameryce Południowej. Ceremonia otwarcia zaplanowana jest na piątek na godz. 20 czasu miejscowego (1.00 w nocy z piątku na sobotę w Polsce) na słynnym piłkarskim stadionie Maracanie. Impreza potrwa do 21 sierpnia.

 

Z Polaków pierwsza wystąpi Karina Lipiarska-Pałka. Łuczniczka jeszcze przed oficjalnym otwarciem igrzysk 5 sierpnia (godz. 18 czasu warszawskiego) będzie rywalizować w zawodach indywidualnych.