Bez dwóch zdań zdecydowanym faworytem walki w Oakland jest niepokonany Amerykanin, który w ostatnich dwóch występach bez żadnych kłopotów rozprawił się z Sullivanem Barrerą oraz Paulem Smithem. Jeśli Ward zwycięży, to już w kolejnym pojedynku najprawdopodobniej zmierzy się z mistrzem WBO, WBA, IBF w kategorii półciężkiej - Siergiejem Kowaliowem, a do walki miałoby dojść 19 listopada.

Dla 39-letniego Branda walka z Wardem to ostatnim dzwonek, aby mocno zaznaczyć swoją opecność w zawodowym pięściarstwie. Po porażce w 2012 roku z Badou Jackiem Kolumbijczyk zapisał na swoim koncie osiem konsekwentych zwycięstw, a w ostatniej walce niejednogłośną decyzją sędziów pokonał, wtedy niezwyciężonego, Rosjanina Medzhida Bektemirova.

Brand nie negocjował zarobków za występ na gali w Oakland i bez zastanowienia przystał na warunki zaproponowane przez promotorów Amerykanina, Roc Nation Sports. Do walki pomiędzy pięściarzami miało dojśc już w 2015 roku, więc obaj mają sobie nadal coś do udowodnienia.

Transmisja gali w Oakland z walką wieczoru Andre Ward vs Alexander Brand w nocy z soboty na niedzielę od godziny 3:00 w Polsacie Sport.