Były reprezentant Niemiec skrytykował decyzję Sané sugerując tym samym, że skrzydłowy zamiast perspektywą rozwoju kierował się wysokim wynagrodzeniem jakie może dostać w Premier League.

Sam zawodnik zapewnił jednak, że powodem jego przenosin na Etihad Stadium jest… Pep Guardiola. – Jednym z głównych powodów, dla których zdecydowałem się dołączyć do City był Pep Guardiola - oznajmił Sané. - Przekonał mnie do przyjścia i zapewnił, że będę mógł się tu dalej rozwijać. Wiem, że pod okiem Guardioli dużo się nauczę. Mogę zrobić kolejny krok w swojej karierze – wyjaśnił. - Śledziłem dokonania Pepa w Barcelonie i w Bayernie, gdzie wiele wygrał i gdzie pracował bardzo dobrze z młodymi zawodnikami. Myślę, że może mnie uczynić bardziej wszechstronnym graczem – przyznał zawodnik.

Sané z Manchesterem City podpisał pięcioletni kontrakt. Piłkarz wierzy, że na przenosinach do Manchesteru sportowo może skorzystać bardziej niż pozostając na kolejny sezon w Shalke. „Sané w City kilkukrotnie podwyższy swoje wynagrodzenie w stosunku do tego, co zarabiał w Shalke i to było decydujące w jego przenosinach do Premier League”– kontruje wypowiedzi piłkarza Matthäus w swojej kolumnie na łamach „SportBild”.

 

„Nie mogę znaleźć innego powodu. Grał w klubie z tradycjami i radziłbym mu zostać na jeszcze jeden sezon. W City będzie musiał walczyć o miejsce. Nie mam wątpliwości, że ma zdolności, by cieszyć się bardzo udaną karierą. Jest szybki, ma świetną technikę i wydaje się nie czuć żadnej presji. Mógł się rozwijać w Shalke, gdzie ludzie liczyli na niego i byli wobec niego wymagający” – pisze Matthäus. „Nie będzie się długo cieszył tą strefą komfortu w City. Pep Guardiola będzie bardziej zajęty tym, by narzucić swoją filozofię w klubie i nie będzie miał czasu, by poświęcić mu szczególną uwagę, gdy sprawy nie będą szły zgodnie z planem” – zaznaczył były reprezentant Niemiec.