W turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro wystąpi dwóch polskich pięściarzy - ubiegłoroczni wicemistrzowie Europy Jabłoński (75 kg) i Jakubowski (91 kg). W ostatnich zawodach kwalifikacyjnych w Wenezueli bardzo bliski zdobycia nominacji był Mateusz Tryc (81 kg). Chęć rywalizowania w tej wadze wcześniej deklarował boksujący na co dzień na profesjonalnych ringach Szeremeta, ale trenerzy kadry postawili na Tryca.

 

- Miałem nadzieję, że w pierwszej połowie sierpnia będę w Rio, co więcej, stać mnie było nie tylko na wywalczenie biletu do Brazylii, ale i medal w kategorii półciężkiej (81 kg). To że na co dzień jestem zawodnikiem wagi średniej nie ma znaczenia, bowiem inny zawodowiec Kameruńczyk Hassan N'Dam Njikam też na czas na kwalifikacji przeniósł się ze średniej do półciężkiej i jemu w Wenezueli się powiodło. Ciekawa sytuacja była też w Rosji, gdzie mistrz Europy 75 kg Piotr Chamukow przegrał krajowe eliminacje, dlatego szybko przeszedł do 81 kg i również wystąpi na igrzyskach. Ja naturalnie ważę 80 kg, więc jeszcze nabrałbym masy i byłbym gotowy do walki o podium" - stwierdził Szeremeta.

 

26-letni białostoczanin, promowany przez grupy Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions, był jedynym polskim zawodowym pięściarzem, który głośno mówił o chęci powalczenia w kwalifikacjach olimpijskich. Zawodowcy dostali zgodę od władz światowego boksu na start w Rio de Janeiro. - Czasu nie da się cofnąć, ale gdybym w czasach amatorskich miał takie warunki jak teraz, taką opiekę promotorów i trenerów, to odnosiłbym sukcesy międzynarodowe. Oczywiście nie żałuję podpisania zawodowego kontraktu, bo nigdy bym się nie przekonał jak może wyglądać profesjonalne podejście do sportu, i z mojej strony, i osób mi pomagających - dodał.

 

W sobotę 6 sierpnia na IO w Rio Jakubowski w dniu swych 24. urodzin spotka się z Brytyjczykiem Lawrence'em Okolie. Trzy dni później Jabłoński będzie walczył z Australijczykiem Danielem Lewisem. W przypadku zwycięstw Polacy trafiają na, odpowiednio, Kubańczyka Erislandy Savona i Uzbeka Bektemira Melikuzijewa. - Sparowałem z Tomkiem i z pewnością to kandydat do podium. Jak zawsze szybko, świetnie przygotowany kondycyjnie. Gdyby miał szukać mankamentów, jest nim siła ciosu. Ale z drugiej strony Jabłoński był na takim etapie przygotowań, że mógł czuć się przemęczony. Z kolei na drodze Jakubowskiego pojawi się silny Savon. Przypomnę jednak, że swego czasu, a widziałem to na własne oczy, z tym Kubańczykiem wygrał Michał Olaś. Obu rodakom życzę medali, stać ich na to - ocenił Szeremeta.

 

Podopieczny trenera Fiodora Łapina do Rio nie pojechał, ale celów w jego sportowym życiu nie brakuje. W Warszawie przygotowuje się do zaplanowanej na 20 sierpnia 10-rundowej walki na gali Babilon Promotion w Międzyzdrojach z byłym mistrzem świata Oumą. - Przygotowuję się na najlepszego w karierze Oumę, takiego, który tak dzielnie sobie poczynał z królem wagi średniej Giennadijem Gołowkinem. Zwycięstwo nad takim rywalem przybliży mnie do pojedynku o mistrzostwo świata. Wierzę, że za rok-dwa i ja otrzymam szansę boksowania o pas prestiżowej federacji. Do tego czasu Gołowkin pewnie zdobędzie wszystkie tytuły i zmieni wagę, więc będzie okazja na trofea dla innych zawodników, w tym dla mnie - powiedział polski bokser.

 

W latach 2004-05 pochodzący z Ugandy, a mieszkający w Stanach Zjednoczonych Ouma był czempionem organizacji IBF. Obecnie jego bilans wynosi 29 zwycięstw, dziewięć przegranych i remis. Rekord Szeremety wynosi 13-0. Jako amator pokonał m.in. dwukrotnego mistrza świata i późniejszego mistrza olimpijskiego Kazacha Serika Sapijewa.