To nie jest dobry początek sezonu w wykonaniu Legii. Mistrz Polski pod skrzydłami Besnika Hasiego co prawda jeszcze w lidze nie przegrał, jednak zaledwie jedno zwycięstwo w czterech pierwszych kolejkach to wynik przeciętny. Legioniści posiadający zdecydowanie najmocniejszą kadrę na boiskach ekstraklasy najzwyczajniej w świecie zawodzą - możemy jedynie liczyć, że zdążą się otrząsnąć na czas decydujących o awansie do Champions League meczów z Dundalk FC.

Piast prowadzenie przy Łazienkowskiej powinien objąć już w szóstej minucie, gdy w znakomitej sytuacji piłkę nad poprzeczką posłał Bartosz Szeliga. Legioniści powoli zaczynali dyktować tempo, zaś do głosu bezskutecznie dochodzili Michał Kucharczyk, Aleksandar Prijovic i Michaił Aleksandrow. Napór gospodarzy wzrastał i mogło się wydawać, że bramka otwierająca wynik spotkania wisi w powietrzu.

Tak się jednak nie stało, a frustracja kibiców rosła. Tempo dyktował Thibault Moulin, jednak operujący przed nim Nemanja Nikolić i Steeven Langil nie mieli swojego dnia. Legioniści mieli zdecydowaną przewagę w spotkaniu z wicemistrzem Polski, jednak nie potrafili udokumentować jej choćby jednym golem. To już czwarte z rzędu spotkanie zespołu Hasiego bez kompletu punktów przed własną publicznością, trzecie zaś bez zdobytej choćby jednej bramki.

Mistrz Polski po czterech kolejkach zajmuje dopiero ósme miejsce. Piast jest dziesiąty. 

 

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:0

 

Żółte kartki: Piast – Tomasz Mokwa, Aleksandar Sedlar

Sędzia:
Paweł Gil (Lublin). Widzów: 18 382

Legia Warszawa:
Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Michał Pazdan, Igor Lewczuk, Adam Hlousek - Michaił Aleksandrow (58. Steeven Langil), Thibault Moulin, Michał Kopczyński, Michał Kucharczyk - Aleksandar Prijovic, Nemanja Nikolic (74. Kasper Hamalainen)

Piast Gliwice:
Jakub Szmatuła - Tomasz Mokwa, Aleksandar Sedlar, Hebert, Paweł Moskwik - Sasa Zivec (46. Marcin Pietrowski), Michał Masłowski, Radosław Murawski (64. Josip Barisic), Martin Bukata (81. Uros Korun), Patrik Mraz - Bartosz Szeliga