Jacek Kreft (6-3, 5 SUB) i Marian Ziółkowski (14-4-1-1NC, 3 KO, 9 SUB) sporo razem przeszli podczas sportowych zawodów. Obaj zawodnicy zmierzą się ze sobą już po raz trzeci, a do tej pory wygrali po jednej walce - za każdym razem kończyło się poddaniem w drugiej rundzie. Na oficjalnym ważeniu przed galą FEN 13: Summer Edition mogliśmy spodziewać się ciekawej wymiany spojrzeń.

I nie zawiedliśmy się, bo Kreft od razu po zejściu z wagi ruszył w kierunku Ziółkowskiego. Obaj zawodnicy nie odpuszczali, a przecież wokół nich nie było nikogo, kto mógłby ich rozdzielić! Ostatecznie do bójki nie doszło, choć na koniec Kreft odepchnął przeciwnika.

Co powiedzieli sami zawodnicy?

 

Jacek Kreft:

Ważenie jak ważenie. Zgromadziło się sporo ludzi, więc warto zrobić emocje, by oni później przyszli na galę. Jeśli chodzi o zawodników, to między nami są już jakieś emocje i to pokazaliśmy. Każdy z nas podchodzi do tego zawodowego, na pewno nie wdalibyśmy się w bójkę!

Marian Ziółkowski:

To byłoby głupie, gdybym przyznał się, że jest to wyreżyserowane, skoro w ostatniej walce z Romanem Szymańskim mówiłem, że to dla mnie było średnie zachowanie... Nic nie było wyreżyserowane. Jacek narzucił tempo, ja nie odpuszczałem, więc tak się potoczyło.