Polacy przegrali w Rio dwa pierwsze spotkania - 32:34 z Brazylią i 29:32 z Niemcami, ale później pokonali Egipt 33:25 oraz Szwecję 25:24. Awans do ćwierćfinału olimpijskiego turnieju biało-czerwoni mogli zapewnić sobie w ostatniej grupowej konfrontacji, jednak ulegli w niej Słowenii 20:25.

 

„Zdobyliśmy mało bramek, ale w tym spotkaniu zmarnowaliśmy mnóstwo świetnych sytuacji. Na razie nie możemy jednak odpalić, bo do tej pory nie rozegraliśmy kompleksowo dobrego meczu. Widać jednak, że za bardzo nie potrafimy poradzić sobie z kadrowymi problemami. W Brazylii jesteśmy praktycznie bez środkowego rozgrywającego. Nasza gra wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby Mariusz Jurkiewicz nie miał rocznej przerwy. +Kaczka+ świetnie rozumie się z Kamilem Syprzakiem, do tego dobrze radzi sobie w obronie. Poza tym kontuzjowany jest Michał Jurecki, od którego wszystko się w naszym zespole zaczyna” - zauważył.

 

Polacy nie odpadli jednak z walki o medale, a swój awans zawdzięczają Niemcom, którzy pokonali Egipt 31:25 i tym samym wyeliminowali mistrzów Afryki. W ćwierćfinale podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa zmierzą się z triumfatorem grupy A – szanse na zwycięstwo mają jeszcze Chorwaci, Francuzi i Duńczycy.

 

„Wiedziałem, że Niemcy nie odpuszczą spotkania z Egiptem, bo w przypadku porażki mogliby spaść z drugiej na trzecią pozycję. Teraz musimy czekać na wyniki grupy A, po których będziemy wiedzieć, z kim zagramy w ćwierćfinale” - dodał.

 

Wleklak zapewnia jednak, że biało-czerwoni zaprezentują jeszcze w Rio pełnię swoich możliwości. „Generalnie pokutuje teoria, że każdej drużynie musi w trakcie turnieju trafić się słabszy występ. My natomiast do tej pory nie zagraliśmy jeszcze dobrego meczu. Na razie idzie nam jak po grudzie, ale jestem spokojny, bo każdemu zespołowi musi przydarzyć się udane spotkanie i wiem, że niebawem takie wreszcie zagramy” - przyznał.

 

Srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata podkreślił również, że poziom olimpijskiego turnieju piłkarzy ręcznych jest niezwykle wyrównany.

 

„Nie grałem co prawda na igrzyskach, ale wiem, że kiedyś jechało się na nie ze świadomością, że dwa mecze będą spacerkiem. Teraz nie ma już łatwych spotkań. W Rio świetnie sobie radzi Brazylia, nieźle grał Egipt, a szansy na znalezienie się w ćwierćfinale nie stracili także Argentyńczycy”.