Obaj zawodnicy zmierzyli się w pierwszej rundzie kategorii ciężkiej. Sasson wygrał przez ippon, a po ogłoszeniu werdyktu ruszył w kierunku rywala, by podać mu dłoń. Ten oczywiście nie miał obowiązku na odwzajemnienie gestu, lecz większość zawodników nie ma z tym problemu. El Shehaby jednak miał... Egipcjanin odmówił podania ręki, co spotkało się z przeraźliwymi gwizdami publiczności zgromadzonej w hali. Jak poinformował Egipski Komitet Olimpijski, zachowanie zawodnika zostało przez nich potępione. - Potępiamy to, a pana Eslama El Shehaby'ego wysłaliśmy do domu - napisano w oficjalnym komunikacie.

Komisja Dyscyplinarna uznała, że to takie zachowanie po walce było sprzeczne z zasadami fair play oraz duchem przyjaźni, czyli podstawowymi wartościami olimpijskimi. Komisja zwróciła się również do Egipskiego Komitetu Olimpijskiego, by w przyszłości wszyscy zawodnicy otrzymali stosowne szkolenie na temat wartości olimpijskich przed przyjazdem na IO - czytamy w komunikacie MKOl-u.

 

El Shebaby tłumaczył wcześniej swoje zachowanie tym, że ręki nie musiał podawać. Jego tłumaczenie - jak widać - nie przypadły do gustu żadnej z federacji. Egipcjanin opuścił więc wioskę olimpijską.