W pięciu dotychczasowych meczach igrzysk Kurek zdobył 89 pkt. Drugi jest Brazylijczyk Wallace de Souza (85), a trzeci Amerykanin Aaron Russell (76). Reprezentacja USA będzie w środę rywalem biało-czerwonych w ćwierćfinale.

 

Kurek - ze skutecznością 50,39 proc. - jest też liderem klasyfikacji najlepszych atakujących. Drugie miejsce zajmuje Michał Kubiak - 46,74, a trzecie Argentyńczyk Facundo Conte - 44,71.

 

Jak na razie najlepiej zagrywającym zawodnikiem jest Mateusz Bieniek, w przypadku którego średnia wynosi 0,47 asa na set (łącznie dziewięć razy punktował bezpośrednio dzięki serwisowi). Tuż za nim są dwaj reprezentanci Stanów Zjednoczonych - Maxwell Holt (średnia 0,44 i osiem asów) oraz Taylor Sander (0,39 i siedem).

 

Grzegorz Łomacz znalazł się na trzecim miejscu wśród rozgrywających. Stawce przewodzi Amerykanin Micah Christenson, a drugi jest Włoch Simone Giannelli.

 

Czwarty w zestawieniu przyjmujących jest Kubiak, który ma 48,84 proc. skuteczności odbioru zagrywki. Tuż za nim jest libero z USA Erik Shoji - 47,62. Liderem jest Irańczyk Mahdi Marandi - 53,09.

 

W najlepszej "ósemce" broniących nie ma żadnego z podopiecznych Stephane'a Antigi. Na pierwszym miejscu jest zaś wspomniany Shoji.

 

W czołówce blokujących także nie ma biało-czerwonych. Na czele klasyfikacji jest Irańczyk Seyed Mohammad Mousaci Eraghi ze średnią 1,18 punktu zdobytego w tym elemencie na set.

 

W zestawieniu drużynowym Polacy są liderami w przyjęciu (47,92 proc.), ataku (45,16 proc.) i rozegraniu. Zajmują zaś drugie miejsce w zagrywce (1,53 pkt na set), ustępując tylko Amerykanom (1,61).