Na igrzyskach w Rio de Janeiro możliwość występu dostali profesjonalni pięściarze. Pierwszym medalistą olimpijskim z grona zawodowców został 27-letni Francuz Mathieu Bauderlique (10-0) - wywalczył brąz w kategorii półciężkiej (10-0).

 

"W tej samej wadze chcieliśmy wystawić w kwalifikacjach w Wenezueli rówieśnika Francuza, Kamila Szeremetę (13-0), co więcej, byliśmy gotowi pokryć wszystkie koszty związane z udziałem w turnieju. Być może wtedy to Polska miałaby swojego zawodnika na olimpjskim podium. Sportowo Szeremeta jest lepszym bokserem od Bauderlique, który osiągnął tak znakomity wynik w Rio. Niestety władze polskiego boksu olimpijskiego zmarnowały szansę" - powiedział PAP Babiloński.

 

Kilka lat temu, jako amator, białostoczanin Szeremeta pokonał dwukrotnego mistrza globu (i późniejszego mistrza olimpijskiego z Londynu) Kazacha Serika Sapijewa.

 

W sobotę 20 sierpnia Szeremeta, współpromowany przez Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions, wystąpi w głównej walce gali "Seaside Boxing Show" w Międzyzdrojach. Jego rywalem jest były mistrz świata Ugandyjczyk Kassim Ouma (29-9-1).

"Aby Kamil mógł zaistnieć na rynku amerykańskim, a do tego dążymy, musi wygrywać poważne walki z poważnymi rywalami, a takim jest Ouma. Jeśli Szeremeta pokaże fajny boks, zresztą po to niedawno zaczął pracować z trenerem Fiodorem Łapinem, może już wkrótce dostać szansę w Stanach Zjednoczonych" - dodał promotor.

 

W innym ciekawym pojedynku Przemysław Runowski (11-0) spotka się z Filipińczykiem Elmo Trayą (11-1). "Do tej pory nie mieliśmy filipińskich pięściarzy na polskich ringach. Świetną markę wyrobił im Manny Pacquiao, zresztą Traya mówił nam, że to jego idol. Filipińczycy gwarantują wysokie tempo walki na całym dystansie i dużą liczbę wyprowadzonych ciosów. A to się podoba kibiców" - dodał organizator ósmej już edycji gali w Międzyzdrojach.